O mnie

Moje zdjęcie
Kocham światło...za wyjątkiem świateł jupiterów...

środa, 26 sierpnia 2015

The Emerald Streets...




10 komentarzy:

  1. Przepiękne obrazy malujesz....
    Widzę kwiatki na balkonach, czyli ludzie tam mieszkają, żyją.
    Ciekawe jak to jest obudzić się w takim miejscu?
    Rozmarzyłeś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mieszkają...w przeciwieństwie do naszych miast gdzie tylko banki i firmy się panoszą...po godzinach pracy martwota panuje...
      Też chciałbym się obudzić w takim miejscu i rankiem na balkonie sączyć espresso...:)))
      Jak widzisz, też się rozmarzyłem...:))) Dziękuję Julio...pogodnego dnia Tobie życzę...:)))

      Usuń
    2. To ja poproszę z odrobiną mleka :)

      Usuń
    3. Służę uprzejmie...:) Też lubię do espresso parę kropli dodać...:)))

      Usuń
  2. Cicho....bez ryku motorów, bez klaksonów, jedynie pieśń gondolierów, promienie słońca muskające mury, cienie przemykające po wodzie....rozmarzyłam się, choć w moim wieku powinnam już twardo stąpać po ziemi :))))
    Mistrzu, w mym sercu zazdrość lekkim ukłuciem zagościła, że Waść uczestnikiem był spaceru wśród starych murów....:))))
    Pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka przecznic dalej zgiełk i ruch...tutaj faktycznie było spokojnie...dziękuję Kasiu za piękny komentarz...:) A co do rozmarzenia...metryka nie ma tu nic do rzeczy...:)))
    Pozdrówka dla Ciebie...:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. :)))) metryka mnie przeraża...:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wenecja w Twoim wydaniu wypiękniała aż się dziwię, że w kolorze.., pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Tantastic scenery - very beautiful !

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne.. Zatrzymałam się... Niczym w Wenecji..
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń